Psychoterapia – co się za tym kryje

Dla mnie psychoterapia to wspólna wędrówka po zakątkach, które zna tylko klient. Czuję się zaproszona i zaszczycona, że mogę wspólnie z klientem oglądać miejsca, które są dla niego ważne czasami bolesne, szczególne, niezrozumiałe. Patrzymy oboje w tym samym kierunku, dzielimy się tym, co oboje widzimy i czasami popadamy w zadumę, że patrząc na to samo widzimy trochę inaczej. To inne spojrzenie czasami sprawia, że klient jest zaskoczony jakimś odkryciem, gdzie wydawało mu się, że tak dobrze zna to miejsce. Wędrujemy dalej, czasem zatrzymując się dłużej przed jakimś widokiem odkrywamy jego nowe oblicze, co czasem wywołuje wzruszenie, smutek czasem radość, szczęście. Idziemy ciągle razem przemierzając drogę, którą wyznacza klient.
Dlaczego nie można tej wędrówki odbyć w pojedynkę?
Sam wiele razy oglądałeś swoje miejsca, wiele razy do nich wracałeś, są czasami tak opatrzone, że nic nowego nie można samemu już w nich zobaczyć. Potrzebna jest wtedy obecność kogoś, kto będzie Ci towarzyszył w podróży do odkrywania samego siebie, do uświadamiania sobie jaki jestem, czego potrzebuję, co czuję.

Jak psychoterapia wygląda w rzeczywistości?

Umawiamy się na pierwszą konsultację, na której poznajemy siebie na wzajem. Sprawdzasz czy czujesz, że jestem osobą, której będziesz chciał opowiedzieć o sobie, swoich doświadczeniach, uczuciach. Najczęściej proponuję, abyśmy umówili się na 3 sesje terapeutyczne, gdyż pierwsze spotkanie wywołuje silne emocje takie jak np. zawstydzenie, niepewność, chęć opowiedzenia od razu o wszystkim. Dlatego też kolejne spotkania sprawiają, że jest już trochę łatwiej. Masz już pewien obraz mnie, tego, co będzie się działo na sesji, więc napięcie jest już trochę mniejsze. Następnie ustalamy czas trwania terapii oraz częstotliwość spotkań. Ja preferuję spotkania raz w tygodniu.

Co utrudnia podjęcie psychoterapii?

Z doświadczenia wiem, że decyzja o podjęciu terapii czasami trwa latami. Zastanawiasz się, szukasz informacji o terapii, terapeutach. Coraz częściej pojawiają się myśli: „muszę w końcu się wybrać”, ale za chwilę może pojawić się zupełnie inna myśl: „jeszcze nie teraz, może za miesiąc, bo jeszcze mam tyle na głowie spraw do ogarnięcia”. Uważam, że Ty najlepiej wiesz, kiedy będzie ten moment, kiedy powiesz – „Tak, to ten czas”. Twoja gotowość jest dla mnie najważniejsza. Czasami słyszę od klientów: „szkoda, że nie zdecydowałem się wcześniej, bo czuję, że terapia mi pomaga”. Czasami strach powoduje, że decyzja o terapii jest odwlekana, bo kogo wybrać, na jakiego psychologa się zdecydować, czy ja się ośmieszę, czy może ktoś mnie uzna za nienormalnego. Te obawy są jak najbardziej naturalne i związane chociażby z lękiem przed nieznanym. Bo jak tu opowiadać o sprawach dla mnie ważnych obcej osobie? Jedyną możliwością przekonania się czy nasze wyobrażenia pokryją się z rzeczywistością, jest umówienie się na spotkanie. Rozumiem, że się wstydzisz, obawiasz to przecież ważny krok dla Ciebie, dlatego przede wszystkim nie zmuszaj się na siłę, ważne żebyś czuł się gotowy, że to jest ta chwila, ten moment w Twoim życiu na rozpoczęcie psychoterapii.

Jeżeli czujesz, że to jest ten moment na psychoterapię zapraszam Cię serdecznie. Będę zaszczycona możliwością wspólnej wędrówki i towarzyszenia Ci w poznawaniu i odkrywaniu samego siebie.

Katarzyna Kaczmarek Psycholog&Psychoterapeuta
Piotrków Trybunalski, Łódź